Pietruszka, niby taka sobie uboga krewna marchewki,  a ile szumu zrobiło się wokół niej ostatnio. Na szczęście w większości dobrego, choć i parę wad by się znalazło. Jaka, więc jest prawda o pietruszce?

Pietruszka to skarbiec wartości prozdrowotnych, pielęgnacyjnych, kulinarnych, a i kwiatek zielony w doniczce zastąpi i do bukietu się nada.

Co kryje w sobie pietruszka?

Wszystkie części rośliny zawierają cenne substancje aktywne, w podobnych ilościach, ale np. białek i witamin liście zawierają więcej niż korzeń.

W 100 g natki pietruszki jest ponad 8 tys. UI prowitaminy A, z czego około 60% stanowi beta-karoten, a resztę pozostałe karotenoidy, m.in. Luteina, zeaksantyna i kryptoskantyna. Wszystkie należą do bardzo silnych antyoksydantów, podobnie jak wit. E, a zwłaszcza wit. C, którą natka pietruszka zawiera tyle co papryka uznawana za warzywo najcenniejsze pod tym względem. W pietruszce zarówno w korzeniu, jak i w natce znajdziemy też duże ilości witamin z grupy B, w tym B3 – niacynę, znaną jako wit. PP, B6, wit. K oraz foliany.

Wartość odżywcza pietruszki to również składniki mineralne: wapń, fosfor, żelazo, cynk , selen (!) oraz elektrolity – potas, sód i magnez. Substancji  korzystnych jest jeszcze wiele więcej, przy czym nie można zapominać o błonniku!

Dyskusyjną substancją może być  eteryczny olejek pietruszkowy nadający charakterystyczny zapach, a zawierający m.in. limonen (ten sam co cytryna) oraz apiol i mirystycynę. Dwie ostatnie substancje są bardzo cennymi, silnymi przeciwutleniaczami, ale w dużych ilościach mogą czasem wzmagać pobudzenie, nerwowość, dysfunkcje układu pokarmowego, ból i zawroty głowy, a nawet drgawki. Może bezpieczniej jest zrezygnować ze spożywania olejku pietruszkowego i nasion, które zawierają go najwięcej.

Za to nasiona mają właściwości biostatyczne i odkażające, więc doskonale nadają się do stosowania zewnętrznego.

Jak wszystkie rośliny selerowate, pietruszka ma pewne właściwości alergiczne, ale głównie w kontakcie ze skórą w warunkach wysokich temperatur (np. w trakcie zbiorów w upalne dni).

Pietruszka dla zdrowia:

Dawniej zmiażdżone liście pietruszki stosowano na wrzody, ukąszenia owadów, wszy, pasożyty skóry i kontuzje, a napar w leczeniu anemii, podagry (dna moczanowa), zapalenia stawów, czerwonki, schorzeń wątroby, zapalenia prostaty, jako środek moczopędny i przeczyszczający, obniżający ciśnienie, wykrztuśny a nawet jako afrodyzjak.

Dzisiaj wiadomo, że najważniejsze jest oddziaływanie na układ moczowy i pokarmowy. Pietruszka poprawia funkcjonowanie nerek i zwiększa ilość wydalanego moczu. Należy jednak ograniczyć jej spożycie stosując leki moczopędne oraz lit bo efekty utraty wody mogą być zbyt intensywne (zawroty głowy, obniżenie ciśnienia, toksyczność litu). Pietruszka ma własności antyseptyczne oraz zmniejszają napięcie mięśni gładkich łagodzi i ogranicza stany zapalne dróg moczowych i pęcherza oraz jelit (działanie wiatropędne).

Doniesienia naukowe wyraźnie wskazują na istotną rolę substancji aktywnych pietruszki (szczególnie fenoli i flawonoidów oraz apiolu i mirystycyny) na procesy detoksykacji, redukcję stanów zapalnych organizmu wywołujących nowotwory, osteoporozę i choroby serca. Obecność wit. K w pietruszce zwiększa krzepliwość krwi, ale w przypadku przyjmowania leków rozrzedzających krew nie należy jej nadużywać.

U ciężarnych, duże ilości lub częste jedzenie pietruszki może stymulować skurcze macicy. Nie ma jednak danych dotyczących negatywnego działania pietruszki na skład mleka matek i zdrowie niemowląt. Ciepłe okłady z miazgi pietruszkowej stosowano dawniej w leczeniu obrzęków i bólu piersi.

Pietruszka dla urody:

Zdrowe jest piękne, ale czemu nie popracować nad urodą jeszcze bardziej. Wodne ekstrakty z pietruszki (z korzenia, natki, nasion) działają wybielająco (także na piegi) i łagodząco na skórę łojotokową i z wypryskami. Nie należy jednak stosować surowej pietruszki bezpośrednio na skórę oraz używać jej do maseczek bo olejek pietruszkowy może skórę podrażnić.

Pietruszka dla smaku:

Mniam! Pietruszka ma zastosowanie wprost nieograniczone, od kuchni tradycyjnej po molekularną.

Jasne, że nie ma bez niej dobrego bulionu, ale spróbujcie kremu z pietruszki i gruszki! Tradycyjna sałatka z gotowanych warzyw bez pietruszki nie istnieje, ale jaki świetny jest korzeń pieczony, grillowany, zapiekany w sosach, w postaci chipsów albo jako mus z jabłkiem. A natka! Warto sobie przypomnieć (lub poznać) jak cudnie smakuje chleb z masłem i natką. A jeśli dodamy czosnek to mamy „bombę zdrowia” i to bez wątpliwego aromatu. Hitem ostatnich lat są pianki pietruszkowe i wszelkie napoje, aromatyzowana woda, smoothies, a zwłaszcza soki warzywno-owocowe. Rewelacja!

Pietruszka dla ozdoby:

Pietruszka jest urocza. W ogrodach użytkowych może tworzyć niskie obwódki rabat. Kępa zielonej naci ozdobi nie tylko grządki, taras czy parapet, solo lub w godnym towarzystwie innych nowalijek, a nawet roślin ozdobnych. Nic nie stoi na przeszkodzi by dodać ją do bukietu zamiast tradycyjnej kwiaciarskiej zieleniny. A czemu by nie ułożyć jadalnego bukietu z warzyw i owoców – fajny będzie z niego prezent.

Szkoda tylko, że tak prosta w uprawie roślina na półki sklepowe zimą trafia najczęściej z importu. A bez problemu można ją uprawiać w naszych warunkach nawet zimą, zarówno w produkcji wielkotowarowej jak i domowej. Pietruszka korzeniowa wymaga oczywiście uprawy w glebie i uzyskanie dorodnych korzeni nastręcza pewne trudności. Gleba musi być bardzo głęboko uprawiona, regularnie nawadniana, a wschody często niszczone są przez choroby patogeniczne. Problemów tych nie ma z pietruszką naciową o liściach gładkich lub karbowanych. Można ja uprawiać w gruncie, w doniczkach z substratem torfowym lub w systemach hydroponicznych właściwie przez cały rok. Pietruszka naciowa znosi mrozy do -10oC, pod zamarzniętym śniegiem nawet większe. A zimy ostatnio mamy wiosenne, więc tym bardziej warto zainteresować się taką uprawą. Do małych ogródków lub pojemników można wysadzić rośliny kupione w doniczce. Wtedy najlepiej rośnie w pełnym świetle lub półcieniu i wymaga okresowego zasilania nawozem wieloskładnikowym (kiedy pojawiają się żółte dolne liście). Ważne, że pietruszka po wschodach nie wymaga specjalnie intensywnej ochrony, sukcesywne opryskiwanie preparatami z ekstraktem z grejpfruta całkiem skutecznie zabezpieczają ją przed mącznikiem prawdziwym i szarą pleśnią.

W Polsce można spotkać pietruszkę dziko rosnącą, ale amatorom odradzamy jej zbieranie. Bardzo podobne do niej są trzy z najbardziej trujących roślin: szalej jadowity, szczwół plamisty i blekot pospolity, których spożycie może grozić śmiercią.

 

“”

dr Piotr Kamiński

Adiunkt, Kierownik Pracowni Genetyki i Hodowli Roślin Warzywnych w Zakładzie Genetyki i Hodowli Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach
Od ponad 20 lat zajmuje się hodowlą twórczą nowych mieszańców heterozyjnych kapusty głowiastej białej, kapusty pekińskiej, kalafiora i kapusty brukselskiej. Jest autorem piętnastu odmian oraz licznych publikacji naukowych z zakresu hodowli i biotechnologii.