O rodzimym rynku owoców i warzyw, polskim przetwórstwie i jego pozycji w eksporcie, spożyciu soków, w którym wyprzedzamy średnią Europejską, a także naszych ulubionych smakach opowiada Julian Pawlak, prezes Krajowej Unii Producentów Soków.

Polska to kraj o silnych tradycjach rolniczych. Jak dużo warzyw i owoców uprawiamy?

Nasze uprawy owocowe i warzywne są stosunkowo duże. W ubiegłym roku, tj. w 2018, mieliśmy wyjątkowy urodzaj i wyprodukowaliśmy rekordową ilość owoców.  Wg GUS było to 5,1 mln ton,  o 61 proc. więcej niż rok wcześniej, według naszych wyliczeń opartych na wolumenie zużycia owoców na konsumpcję, eksport i przetwórstwo, zbiory były znacznie większe, bo samych jabłek zebrano ponad 5 mln ton. Ale niezależnie od źródła wyliczeń są to ilości imponujące, dające nam prymat w produkcji wielu gatunków. Podstawowe to jabłka, w których produkcji zajmujemy pierwsze miejsce w Europie, ale nie tylko – jesteśmy też pierwszym na naszym kontynencie producentem wiśni, malin i czarnych porzeczek, mamy drugie miejsce w produkcji truskawek. Jeśli chodzi o warzywa, to według GUS w 2018 r. zebraliśmy ich nieco więcej niż owoców, bo 5,27 mln ton. Większą część zbiorów stanowiły warzywa z gruntu, takie jak kapusta, marchew i cebula, natomiast wśród warzyw uprawianych pod osłonami zdecydowanie dominowały pomidory. W produkcji warzyw w Europie prześcigają nas tylko Hiszpania, Włochy i Francja.

 

Jak na tle zbiorów owoców i warzyw wygląda nasza konsumpcja?

Zgodnie z badaniami gospodarstw domowych statystyczny Polak spożywa rocznie ok. 56,4 kg warzyw, grzybów i przetworów warzywnych, z których najczęściej sięga po pomidory, marchew i kapustę, zarówno w formie surowej, jak i w postaci przecierów, konserw, marynat, mrożonek. Dodatkowo pijemy 2,04l na osobę na rok soków warzywnych.  Nasze preferencje, jeśli chodzi o owocowe smaki, są również tradycyjne, bo w pierwszej kolejności wybieramy jabłka. Na drugim miejscu są cytrusy, które wolumenowo stanowią nieco ponad połowę spożycia jabłek. Łącznie przetworów owocowych i owoców zjadamy 44,6 kg w przeliczeniu na 1 osobę w gospodarstwie domowym. Tu chciałbym zaznaczyć, że w kategorii przetwory owocowe mieszczą się owoce mrożone, suszone oraz dżemy w przeliczeniu na zużyte owoce. Dodatkowo spożycie soków owocowych wyniosło 9,7l na osobę na rok. Polski sektor przetwórczy to zresztą gałąź o bardzo wysokim potencjale, także na tle Europy i świata.[1]

Proszę opowiedzieć więcej o polskim przetwórstwie i jego potencjale

Polskie przetwórstwo owoców i warzyw rozwija się w ostatnich latach wyjątkowo dynamicznie pod względem technologicznym oraz jakościowym. W sezonie 2018/19 wyprodukowaliśmy prawie o połowę przetworów owocowych więcej niż w sezonie poprzedzającym, tj. 1,28 mln ton. Ilość przetworów warzywnych, wyprodukowanych w analogicznym okresie to 1,32 mln ton, z czego prawie połowę stanowią mrożonki. Generalnie naszą specjalnością są soki zagęszczone z owoców. Jesteśmy pierwszym w Europie i drugim na świecie (po Chinach) producentem soku zagęszczonego z jabłek, a także czołowym producentem soków zagęszczonych z owoców kolorowych: wiśni, porzeczek, truskawek. Znacząca część tej produkcji, nawet do 90 proc., trafia na rynki zachodnie. Obecnie utrzymujemy jeszcze wysoką pozycję w eksporcie, ale w perspektywie pewnym ograniczeniem może być zwiększający się udział importu soków zagęszczonych z Ukrainy, Uzbekistanu, Turcji czy Mołdawii. Kraje te prowadzą intensywną politykę na rzecz rozwoju upraw owoców przemysłowych.

 

Zagęszczone soki owocowe są naszym flagowym produktem eksportowym. Czy to oznacza, że w kraju nie cieszą się popularnością?

Soki zagęszczone stanowią bazę do produkcji soków pitnych, ale też różnego rodzaju napojów. Za granicę sprzedajemy ich nadwyżkę, już po zaspokojeniu potrzeb naszego, i tak niemałego, rynku. Polacy lubią soki i chętnie je piją, a co 10. z nas sięga po sok codziennie lub prawie codziennie. Spożywamy ich stosunkowo dużo – łącznie około 569 mln litrów rocznie, co w przeliczeniu na osobę daje ok. 15 litrów na rok, przy średniej dla UE na poziomie ok. 11,60 litrów. Raport rynkowy AIJN[2] pokazuje, że smak jabłkowy po raz pierwszy w 2017 roku przesunął się na pierwsze miejsce, przed smakiem pomarańczowym dla soków i nektarów. Warto podkreślić, że jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie konsumenci stawiają na pierwszym miejscu produkty z jabłek, w innych krajach zdecydowanie preferują smak pomarańczowy. Z kolei badania instytutu Pollster pokazują, że sięgając po napoje, najczęściej wybieramy te na bazie jabłek: jabłko z miętą, z wiśnią. Lubimy też nektary porzeczkowe.[3]

 

W ostatnich 10 latach spożycie soków i nektarów wzrosło w Polsce o 18 proc. Wynik ten zawdzięczamy m.in. rosnącej popularności soków NFC, ale też licznym kampaniom edukacyjnym, które prowadzimy. Od wielu lat promujemy soki jako wartościową jedną porcję z pięciu dziennych porcji warzyw i owoców, rekomendowanych przez dietetyków. Jako organizacja branżowa wprowadziliśmy też innowacyjny System jakości Certyfikowany Produkt (CP). Oznaczenie CP nadajemy produktom owocowo-warzywnym, w tym produktom sokowniczym (soki, nektary, napoje, musy, smoothie etc.) które spełniają ściśle określone wymagania i przeszły procedurę kontrolną. System ten to nasz kolejny pomysł na promocję wysokiej jakości przetworów z owoców i warzyw wśród konsumentów, którzy mają coraz wyższą świadomość żywieniową i poszukują produktów o sprawdzonej, potwierdzonej jakości.

Jak pan widzi przyszłość polskich soków?

Rynek soków i przetworów owocowych jest duży i stabilny, co nie znaczy, że stabilność ta jest nam dana na zawsze. Śledzimy trendy i staramy się reagować na bieżąco na potrzeby konsumentów. Widzimy na przykład, że coraz więcej zwolenników zyskują soki NFC, czyli nie z zagęszczonego soku. Konsumenci postrzegają je jako bardziej naturalne, choć soki powstałe z soków zagęszczonych dużo częściej kupowane przez nich, dorównują jakością NFC. Spożycie soków NFC w Polsce wzrosło w latach 2012-16 aż o 153 proc., a w Europie przekroczyło już 1/3 całej kategorii. Postrzegamy ten trend jako rozwojowy i już dzisiaj wielu polskich przetwórców wyspecjalizowało się w przetwarzaniu, odpowiednim magazynowaniu i transporcie soków NFC do zagranicznych odbiorców. Wg różnych danych wolumen tego eksportu osiąga 200-350 mln litrów rocznie. Mogę powiedzieć, że w przyszłość patrzymy z optymizmem. Nie oczekujemy wprawdzie spektakularnych wzrostów na rynku soków i przetworów owocowo-warzywnych, ale musimy skupić się na utrzymaniu i ustabilizowaniu osiągniętego poziomu konsumpcji. Oczywiście nie zaprzestajemy działań informacyjnych i promocyjnych, wspierających rozwój spożycia poprzez wzrost świadomości społeczeństwa w zakresie tak zrównoważonej diety jak i wartości, jakich dostarczają nasze produkty dla różnych grup społecznych (np. dzieci, młodzież, seniorzy). Producenci soków wykazują nieustającą aktywność, poprzez poszerzanie kategorii o nowe, naturalne produkty, zwłaszcza wytworzone ze zbiorów z naszych pól i łąk.

 

 

[1] IERGiŻ, Rynek owoców i warzyw. Stan i perspektywy. Analizy naukowe pod red. Bożeny Noseckiej, czerwiec 2019 r.

[2] //www.kups.org.pl/raport-rynkowy-aijn-2018-3407

[3] Badania Instytutu Pollster, cyt. za: //www.portalspozywczy.pl/napoje/wiadomosci/polacy-najchetniej-siegaja-po-napoje-owocowe-na-bazie-jablka,170065.html [dostęp 9.09.2019]